DRONY W GOSPODARSTWIE ROLNYM – CZY TO SIĘ OPŁACA? CZĘŚĆ 1

 

Wykorzystywanie najnowszych technologii to obecnie jeden z najistotniejszych czynników odpowiadających za powodzenia przedsiębiorstwa na rynku. Współczesna gospodarka jest skoncentrowana na poszukiwaniu i wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań, które pozwalają na obniżenie kosztów produkcji oraz zwiększenie jej efektywności. Nie mniej ważnym celem jest ograniczenie negatywnego wpływu biznesu na środowisko naturalne. Kilka najbardziej popularnych terminów w tym przypadku to teraz sztuczna inteligencja (AI), kryptowaluty (np. Bitcoin), internet rzeczy (IoT), ale także bezzałogowe systemy powietrzne, częściej znane jako drony. Na pewno wielu osobom kojarzą się nadal z zabawkami, jednak coraz częściej są to zaawansowane technicznie narzędzia. Obszarem, w którym świetnie się sprawdzają, jest m. in. rolnictwo precyzyjne.

Bezzałogowcem  w pole

Zakres funkcji bezzałogowego statku powietrznego jest oczywiście uzależniony od jego rodzaju, jednak głównym kryterium wyróżniającym jest jego wyposażenie. W rolnictwie precyzyjnym najczęściej wykorzystywane są kamery cyfrowe, multispektralne i termowizyjne. O ile ta pierwsza pozycja jest jeszcze stosunkowo powszechna i niedroga, to kolejne dwie dotyczą specjalistycznych, kosztownych pomiarów.

Drony mogą pomóc rolnikom na kilka różnych sposobów. Najprostszym z nich jest monitoring upraw przy pomocy kamery o wysokiej rozdzielczości. Wykonujemy nią zdjęcia lub nagrywamy film, aby wizualnie ocenić sytuację w polu. Bardziej skomplikowaną analizę możemy przeprowadzić opracowując ortofotomapę pola, czyli mapę 2D w rzucie ortogonalnym opisaną współrzędnymi GPS (baza wiedzy: ortofotomapa). Wymaga to odpowiedniego oprogramowania fotogrametrycznego, znajomości jego obsługi oraz poprawnie przeprowadzonego nalotu dronem. Na bazie ortofotomapy jesteśmy w stanie wykonać pomiary długości i powierzchni, określić rzeźbę terenu, ustalić liczbę sadzonek, stworzyć model 3D czy szacować szkody łowieckie (choć jest ona dopiero pierwszym krokiem w badaniu).

Na inny poziom analizy wchodzimy korzystając z kamery (sensora) multispektralnej. Przy jej pomocy uzyskujemy zdjęcia w różnych wiązkach światła, m. in. w bliskiej podczerwieni. Bazując na wartościach odbić poszczególnych wiązek, opracowujemy mapy wskaźników wegetacji, które z kolei opisane są odpowiednimi formułami matematycznymi. Każda z nich ma swoje indywidualne zastosowanie i wskazuje nam problematyczne obszary uprawy (np. osłabione z powodu choroby, ataku szkodników czy niedoborów składników pokarmowych w glebie). Zmiany zarejestrowane przez kamerę multispektralną nie są jeszcze widoczne gołym okiem, dlatego rolnik może zniwelować dany problem w zarodku. Co więcej, możliwe jest ustalanie stref zmiennego nawożenia oraz zindywidualizowanych oprysków. Pozwala to na zdecydowane ograniczenie kosztów oraz zwiększenie wydajności produkcji roślinnej. W gospodarstwie rolnym swoje miejsce znalazła także termowizja. Dzięki badaniu temperatury roślin możemy m. in. ocenić, jak rośliny radzą sobie z suszą.